Żyjemy w XXI wieku, który cechuje się wieloznaczeniową prędkością. Oznacza to, że my, jako społeczeństwo nieustannie się śpieszymy, żyjemy z minutę na minutę. Codzienne obowiązki z dnia na dzień się podwajają, jest ich coraz więcej, a doba ma zawsze 24 godziny. ,,Szybkie” życie powoduje większy poziom kortyzolu w organizmie. Stres związany z codziennym funkcjonowaniem jest ogromny. Wiele osób zastanawia się, jak podołać codziennym sprawom. Czas, który byłby idealnym rozwiązaniem wszelkich problemów, ponieważ zapewniłby przestrzeń do wykonania wszystkich zadań, nie rozciąga się. Mamy ograniczone możliwości, ale skoro nie możemy wydłużyć dnia, warto by było skrócić czas wykonywanych obowiązków. Idealnie sprawdzi się tutaj umiejętność zarządzania własnym czasem. Teorie mówią, że najlepszym na to sposobem jest planowanie – najlepiej z co najmniej jednym dniem wyprzedzenia. Dzięki temu wstając rano nie ma przestrzeni na zastanawianie się ,,co mam dzisiaj zrobić?”
Każdy plan jest dobry, jeżeli działa, ale plan idealny uwzględnia nasze możliwości, preferencje, zdolności oraz inteligencję. Grafik musi mieć realną szansę na sukces, powodzenie. Nie powinniśmy planować zbyt wielu aktywności oraz zadań w trakcie dnia, ponieważ plan idealny uwzględnia wszelkie ewentualności. Napięty schemat wprowadza nieład, chaos, ponieważ podczas nagłej sytuacji zamykamy sobie tzw. furtkę do szybkiej reakcji.
Większość ludzi do czegoś dąży, ma cele i chce konsekwentnie je osiągać. Dobrze przygotowany plan pomaga w realizacji postawionych przez nas zadań. W planowaniu nie chodzi tylko o zewnętrzną otoczkę dobrze wykonanych codziennych czynności. Jest to raczej wewnętrzne zadowolenie. Satysfakcja płynąca z dobrze wykorzystanego czasu, w przyszłości przyniesie większe korzyści. Oczywiście nie każdy człowiek potrzebuje świetnie uporządkowanego rozkładu. Większość z nas czuje jednak wewnętrzny spokój, gdy dzień jest zaplanowany.